środa, 1 kwietnia 2015

ZAGRZEB się

Chorwacka stolica nie oferuje zbyt wiele...
Zagrzeb powinniśmy zagrzebać.



Miasto jakich tysiące...
Stolica jakich setki...

Zagrzeb nie wyróżnia się.
Jest blady, jak na tło, które daje mu reszta cudownej Chorwacji.
Przeciętny.

Ludzie żyją tam, jak w którymkolwiek z większych miast Polski.
Tu galeria handlowa, tam kościół, a tam dalej targ.

Miejsca, w których powinniście się znaleźć, odwiedzając Zagrzeb, podążając moim Dobrym Tropem:

Zaczynam poważnie zastanawiać się nad sensem istnienia tego miejsca.

Powód:

a. Chciałbym Wam coś polecić -> b. nie chcę wciskać Wam ściemy -> c. nic nie polecam.

Wyjaśnienie:

a. Skoro byłem w jakimś miejscu, a dajmy na to, Wy nie...
Skoro ja opisuję moje doświadczenia, a dajmy na to, Wy czytacie to z zainteresowaniem...
Chciałbym napisać: "Ależ tam było cudownie, widziałem taaaakie dziwy."

b. Czy chcielibyście, żebym pisał: "Ten kościół, który widziałem tam i tam, noooo... to było coś... Taki majestatyczny i w przepięknym odcieniu, a jego wnętrze... ogromny przepych... Obowiązkowo musicie się tam wybrać i go zobaczyć. To niepowtarzalne doświadczenie." albo: "To miasto jest niesamowicie piękne, tyle tam parków, a w parkach zieleni, ludzie spacerują, psy się ganiają... Oczywiście jest tam wiele restauracji, w których możecie usiąść i napić się najlepszej na świecie kawy."?

c. Jasne, że kiedy zobaczę kościół, który mnie zachwyci, napiszę o tym. To samo stanie się, kiedy zobaczę piękne miasto, jak np. Wenecja. Jeśli wypiję najlepszą na świecie kawę - również się o tym dowiecie. Dlaczego jednak miałbym na siłę nakłaniać Was do odwiedzenia miejsc, które są nudne, mdłe i tandetne? Czy ładny, zielony park zachwyca? Mnie nie. Także, raczej nie możecie liczyć na to, że opiszę tutaj jakiś. Chyba, że wybiorę się do NY i odwiedzę Central Park. O tak! Wtedy oczekujcie relacji na temat parkowej flory.

Refleksja:

Jak dużo na świecie jest prawie identycznych miejsc?
Stolice państw europejskich są do siebie bliźniaczo podobne.
Oczywiście ktoś mógłby rzec: "Co on bredzi?" Każda jest inna pod względem architektonicznym, czy może jakimś innym... No, bądźmy szczerzy: tak małe różnice nie poruszają. Nie powodują szybszego bicia serca. Usypiają. Zasmucają.

Zaskoczenia:

Przestrzeń.
Zagrzeb to większe przestrzenie.
Szersze ulice, chodniki, place.
Przynajmniej wydają się być takimi. Nie mierzyłem... linijką.

Garść informacji:

- Waluta: Kuna chorwacka,

- Brak winiet,

- Ograniczenia prędkości w Chorwacji - w terenie zabudowanym: 50 km/h, poza terenem zabudowanym: 90km/h, na autostradach: 130 km/h,

- Co kupić?: Nie ma tam takiej rzeczy, którą musielibyście mieć. Jeśli się uprzecie: "Muszę mieć pamiątkę! Souvenir, souvenir!" - kupcie sobie pocztówkę i zapomnijcie...

- Co zjeść?: Mają tam McDonald's.

Wskazówki:

Podjedźcie na Vitezovićeva ul., wysiądźcie, przejdźcie się kawałek (kilka metrów) i możecie już wracać)

I jeszcze mała fotorelacja:









Bez powtórek.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz