niedziela, 3 maja 2015

Węgierskie brudy. Część druga: Budapeszt.

- Ooochhh... Budapeszt.
- Buda i peszt... ooochhh...
- Czy Wy tak na poważnie?

Wzruszenia, podniecenia, zachwyty.
Reakcje, które widzę, a których nie rozumiem ani trochę.

Nazwijcie mnie ignorantem, nazwijcie ślepcem, ale... nie rozumiem.
Nie wzrusza mnie, nie podnieca i nie zachwyca Budapeszt.

Stare miasto? No dobra. Ładne.
Architektura? No dobra. Ładna.

Ale co poza tym?
Jak dla mnie - NIC!

Zatrzymać się gdzieś i zadumać nad pięknem miejsca? Dostać palpitacji serca? Rozmarzyć?
Nie, nie i nie.
Poczuć przyjemność z pobytu w obcym, ciekawym kraju?
Nie i nie.
Doświadczyć czegoś poza smutkiem i powagą?

Musicie wiedzieć jak to wygląda.
Wychodzicie na miasto w południe i zerkacie na tubylców, z ciekawością.
No bo, jak oni żyją? Czy różnią się od Nas? Co robią?
Widzicie więc ich...
...i ich smutne, zmęczone, podstarzałe twarze. Poważne twarze.
Twarze skupione na życiu codziennym, nie zainteresowane niczym innym.
Widzicie ludzi maszerujących wśród plastikowych butelek i foliowych reklamówek porozrzucanych na, nie do końca zielonych, trawnikach.

Żal i przygnębienie.
Niechlujstwo na Węgrzech to epidemia (por. Węgierskie brudy. Część pierwsza: Siófok.).

Budapeszt ma bogatą historię, ale taką jakby trochę zaniedbaną.

Miejsca, w których powinniście się znaleźć, odwiedzając Budapeszt, podążając moim Dobrym Tropem:

- Węgierski Parlament
- Stare Miasto

Węgierski Parlament - Budynek - symbol. Najbardziej rozpoznawalna budowla Budapesztu. Malowniczo wygląda nocą. Za dnia? Ładny budynek.

Stare Miasto - Najładniejsza, najciekawsza i chyba najbardziej zadbana część miasta. Jeżeli macie dosyć zaśmieconego miasta - tutaj odetchniecie. Stare Miasto w Budapeszcie to swoista enklawa. Tutaj jest nawet przyjemnie.

Stare Miasto

Refleksja:

Nieważne jak ładne będzie miasto, jeżeli rozrzucimy po nim śmieci...
Nieważne jak ładny będzie budynek, jeżeli rozrzucimy wokół niego śmieci...

... ładne/ładny przestanie być.

Zaskoczenia:

Bladzi, sfrustrowani, zmęczeni ludzie.
Nie wiedziałem, że mogą występować w Europie w takich ilościach na metr kwadratowy.

Garść informacji:

- Waluta: Forint,

- Koszt winiety węgierskiej: 2975 Forintów / 17 Euro, (nie jest tradycyjną nalepką na szybę, dostajecie tylko paragon, który trzymacie w samochodowej skrytce, czy gdzie tam Was fantazja zaniesie),

- Ograniczenia prędkości na Węgrzech - w terenie zabudowanym: 50 km/h, poza terenem zabudowanym: 90km/h, na autostradach: 130 km/h,

- Co kupić?: Tokaji - węgierskie, smaczne, białe winko,

- Co zjeść?: Leczo (Lescó), Csusza - makaron zapiekany na słodko.

Wskazówki:

Węgierski Parlament (Orszaghaz) - ulica: Kossuth Lajos tér 1-3.
Stare Miasto odnajdziecie jadąc do ulicy: Fortuna.

I jeszcze mała fotorelacja:

Wystawa sklepowa
Architektura Budapesztu
Stare Miasto
Sklepy z souvenirami na Starym Mieście
Kościół na Starym Mieście
Stare Miasto
Podróż po Budapeszcie - architektura part II 
Codzienność


Miejsce do omijania.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz