wtorek, 14 lipca 2015

10 największych maltańskich atrakcji

Czy małe państewko może być ciekawe?
Czy można zobaczyć tam coś, czego nie sposób tutaj, w Polsce?
Czy pojęcie "atrakcji turystycznej" istnieje na Malcie?


Malta to niesłychanie atrakcyjny kraj.
Nie sposób wymienić wszystkich jego uroków w jednym, krótkim poście, dlatego zapraszam do zapoznania się z największymi, legendarnymi wręcz, cudami tego kraju.

Miejsca, w których powinniście się znaleźć, odwiedzając Maltę, podążając moim Dobrym Tropem:

- Blue Lagoon
- Blue Grotto
- Azure Window
- Dingli Cliffs
- Mdina
Ħaġar Qim
- Marsaxlokk
- Popeye Village
- Victoria
- Valletta

Blue Lagoon 

Cudowne miejsce znajdujące się pomiędzy wysepkami Comino i Cominotto.
Krystalicznie czysta woda mieniąca się wielorakimi odcieniami błękitu z domieszką wysuszonego słońcem terenu wokół, sprawi, że bez najmniejszego problemu poczujecie się jak w raju. Raju, lecz nie tym wyimaginowanym, na który wszyscy z niecierpliwością czekamy, a tym, który możemy poczuć już teraz...

Blue Lagoon

Jedyny problem jest taki, że jak to zwykle z rajem bywa, każdy chciałby się do niego dostać i, no cóż, bywa tam tłoczno.
Od początku.
Aby się tam dostać, wskakujecie na jacht i w promieniach słońca... płyniecie.
Gdy jesteście już bardzo blisko, tak, że możecie dostrzec cel swojej podróży... zachwycacie się, robiąc przeciągłe wooooow...
Gdy schodzicie na ląd, myślicie sobie, ale będzie świetnie wskoczyć do tej niesamowitej wody.
Ale... najpierw postanawiacie rozłożyć gdzieś ręcznik plażowy, który przytaszczyliście ze sobą z hotelu.
I to właśnie tu zaczynają się schody.
Rozglądacie się, coraz bardziej nerwowo, widząc, że ktoś Was uprzedził i zajął najlepsze miejsce... i kolejne i jeszcze jedno.
Znajdziecie gdzieś skrawek plaży dla siebie?
I właśnie wtedy zaczyna do Was docierać, że plaża w raju to właściwie bardzo niewielki obszar.
Na szczęście znajdujecie... to wymarzone "metr na metr"... i spędzacie miło czas.
Opalacie się w klimacie śródziemnomorskim, pływacie z meduzami w klimacie śródziemnomorskim, pijecie piwo i jecie kanapkę z budki w klimacie śródziemnomorskim.

Turyści na Blue Lagoon

Żyć... nie umierać.
A żeby tego dokonać, żeby żyć... zalecam nawet tutaj, nawet w raju uważać na siebie.
Jest bowiem jeszcze jeden fakt godny Waszej uwagi.
Niektórzy sfrustrowani brakiem miejsca turyści, łapią swoje bagaże i trzymając je w górze, przechodzą z Comino na Cominotto.
Nie, nic mi się nie pomyliło.
Przechodzą. Tak, właśnie.
W niektórych miejscach jest tam tak płytko, że można spokojnie przejść na drugą stronę, która kusi niesamowicie swoją okazałością. Plaża tam jest większa, wydaje się bardziej odizolowana...
Ale... wakacje mogą zmienić się w dramat.
I tak też się stało.
Przyleciał śmigłowiec, podpłynęła łódź... i prawdopodobnie odratowali.
Podsumowując: Nie potrafisz dobrze pływać - nie chodź po dnie.


Ludzie przechodzący po dnie z Comino na Cominotto

Blue Grotto 

To jedno z miejsc, przez które poczułem się nieco rozczarowany.
Na zdjęciach w Internecie czy w przewodnikach wyglądało to znacznie bardziej majestatycznie, niż w rzeczywistości.
Na zdjęciach: wielka grota, i wpływający do niej statek, który wydaje się mikroskopijny na jej tle.
W rzeczywistości: czy to to? Czy, gdyby ktoś zrobił nam teraz zdjęcie z góry, to nasza łódka wyglądałaby na tak malutką, a grota na tak wielką?

Blue Grotto

Błękitna grota to jedno z najważniejszych miejsc na mapie Malty.
Dlaczego?
Bo kolory.
Lubicie kolory? To płyńcie.
Ja popłynąłem.
Wrażenia?
No dobrze. No zgadza się. Tak, tak, tak...
Woda błękitna, ale żeby zaraz lepsza od tej na Blue Lagoon? Nie sądzę.
Skały w jaskini? Owszem. Kolorowe.
Czy to jednak miejsce, które zapisałbym na liście takich, które obowiązkowo trzeba w ciągu życia zobaczyć? Wątpliwe, a nawet graniczące z cudem.

Blue Grotto

Azure Window 

Na, prawdopodobnie większości pocztówek z Malty, nadrukowane jest zdjęcie Azure Window.
I słusznie, bo robi wrażenie.
Aby się tam dostać musicie wsiąść na prom, który dopływa do Gozo, a następnie przemieścić się na zachodni kraniec wyspy.
Lazurowe Okno (Azure Window) to słynny maltański łuk skalny przez który przepływa morze.

Azure Window

 Jeżeli jesteście odważni, możecie spokojnie wejść na łuk.

Azure Window
Azure Window

Nic dodać nic ująć.

Dingli Cliffs 

Jeżeli już kiedyś w swoim życiu widzieliście klify...
Nie ma sensu abyście zawracali sobie głowę.
Nie są ani największe na świecie, ani najpiękniejsze.
Może jedynie jeśli macie niezagospodarowany dzień, zamiast bezsensownie leżeć na plaży, możecie podjechać, zobaczyć... kontemplować piękno przyrody.

Dingli Cliffs

Mdina 

Dawna stolica Malty.
Mdina czy Medyna to znana maltańska miejscowość, która położona na wzgórzu sprawia wrażenie bezpieczeństwa i izolacji.
Wpływ na miasto mieli zarówno Rzymianie, Fenicjanie jak i Arabowie i być może to właśnie to sprawia, że jest ona niesamowicie malownicza i plasuje się w czołówce moich ulubionych miejsc na Malcie.

Mdina

Spacer wąskimi uliczkami tego ufortyfikowanego miasta daje rozkosz.
Można spędzić wiele godzin na odkrywaniu zakamarków, w które turyści czy nawet mieszkańcy zapuszczają się raczej rzadko.
W niektórych momentach możemy poczuć się jakbyśmy byli tam sami.
I sami przemierzali ciche ulice centrum miasta, na których zamknięto ruch samochodowy.

Uliczka w Mdinie

Ħaġar Qim

Na Malcie znaleźć można również zabytki typu, nazwijmy to, archeologicznego.
W tym przypadku są to megalityczne świątynie.
Jedną z nich postanowiłem odwiedzić.
Ħaġar Qim.
"Stojące Głazy" datuje się na 3600-3200 r. p.n.e., byłoby więc niesprawiedliwością, gdyby czegoś aż tak starego nie wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Tak też się stało.
Moje wrażenia?
Mieszane.
Z jednej strony obcuję z czymś niesamowitym i odległym, z drugiej - stos kamieni...

Ħaġar Qim

Marsaxlokk

Nic to innego, jak zwykła wioska rybacka.
Zwykła?
No może nie do końca.
Nie znajdziemy tam nudnych, szarych łodzi, a na nich zmęczonych życiem, brudnych rybaków.
To, co na nas czeka w Marsaxlokk, to przesadnie kolorowe łodzie, a na nich żwawi rybacy... czy brudni? Nie mam pojęcia.

Łódki w Marsaxlokk

W każdą niedzielę odbywa się tam targ rybny, na który ściągają tłumy ludzi.
Jest to również swojego rodzaju atrakcja turystyczna dla miłośników takich niecodziennych widowisk i oczywiście dla amatorów, dopiero co wyłowionego z morza, pokarmu.
Podsumowując: Marsaxlokk = kolorowe łodzie + targ rybny.

Barwna łódka w Marsaxlokk

Popeye Village

Oglądaliście kiedyś kreskówkę o Papaju?
Nie? Tak?
To o przygodach marynarza, który ciągle trzyma w ustach fajkę (w naszych cudownych czasach już by nie przeszła emisja tego typu bajek dla dzieci...), który nabiera nadludzkiej siły zaraz po tym jak otworzy puszkę ze szpinakiem i połknie jej zawartość (...chociaż promocja zdrowego szpinaku).
Do rzeczy!
Ktoś wpadł na pomysł żeby nakręcić film o tej samej tematyce.
Tak też uczynił.
Gdzie go kręcił?
No, zgadza się, na Malcie.
Tak, więc zbudowano wioskę...
...tylko, gdy ekranizacja dobiegła końca, stwierdzono, albo, że nikomu nie chce się zbierać scenografii, albo, że jest zbyt piękna.
Wioska została podrasowana i przemianowana na atrakcję turystyczną.

Popeye Village

Zgadza się, na każdym kroku kicz, ale co z tego, skoro całość wygląda tak malowniczo, że aż na twarzy pojawia się uśmiech.

Wnętrze jednego z domków w wiosce Papaja

Victoria

Stolica wyspy Gozo. Wcześniej nazywana: Rabat. Geograficzne, handlowe i administracyjne centrum wyspy.
Biorąc pod uwagę, że Gozo to nieduży teren, który można przejechać wzdłuż i wszerz - i szybko i sprawnie, zalecałbym uczynienie tego i zwiedzenie całości, jednak idąc tym tropem... dobrym tropem...
Musiałbym być konsekwentny i napisać, że Cała Malta to nieduży teren i zalecałbym...
However, w tym miejscu skupiam się na opisywaniu atrakcji... pojedynczo.
Do Victorii, jeżeli mamy na zwiedzenie Malty, powiedzmy, tydzień - warto się wybrać, jeżeli choć godzinę krócej - nie zalecam. Szkoda cennego czasu.

Victoria/Rabat

Valletta

Mam nadzieję, że nie rozczaruję jeżeli na opis Valletty zaproszę do kolejnego posta, który już niebawem.
Uzasadnienie: atrakcje Valletty zasługują na odrębną notkę.

Garść informacji:

- Koszt rejsu jachtem do Blue Lagoon: około 20 Euro/os. (waha się w zależności od tego, jaką opcję wybierzecie, czy chcecie płynąć tylko do Laguny i wrócić, czy może popływać w międzyczasie motorówką itd. oraz od przewoźnika, którego wybierzecie - to jednak nie ma zbyt dużego wpływu).
UWAGA: rejsy tylko w godzinach przedpołudniowych, warto dzień wcześniej upewnić się o której godzinie należy się pojawić.

- Koszt dotarcia promem na Gozo: 4,65 Euro/os. 

- Koszt wpłynięcia do Blue Grotto: 7 Euro/os.

- Bilet wstępu do Popeye Village: 10,50 Euro/os.

- Bilet wstępu do Ħaġar Qim: 10 Euro/os.

Fotorelacja powtórzona:

Valletta 
Popeye Village
Popeye Village
Popeye Village
Popeye Village
Występy w wiosce Papaja
Popeye Village
Azure Window
Zalany księżycowy krajobraz w pobliżu Azure Window
Mdina
Mdina
Mdina
Mdina
Mdina
Mdina
Marsaxlokk
Comino
Jaskinia w pobliżu Blue Lagoon
j.w.
Widok z Comino
Blue Grotto
Ħaġar Qim
Ħaġar Qim


Incredible...


Przeczytaj również post: Tydzień maltański

2 komentarze :

  1. Fascynujące opisy, aż się chce człowiekowi tam... teleportować najlepiej :P Największy uśmiech wywołały u mnie zdjęcia wioski Papaja i kolorowych łódek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Teleportacja jest w tym przypadku wskazana. :P

    OdpowiedzUsuń