czwartek, 29 października 2015

WROCŁAW? NIE, DZIĘKUJĘ!


WROC love HATE
Wrocław - miasto na prawach powiatu w południowo-zachodniej Polsce, siedziba władz województwa dolnośląskiego i powiatu wrocławskiego.

To tyle.



No bo...
Jak ktoś mógłby pokochać Wrocław?
Jednak jak się chce, to się da.

Ktoś pokochał.
Wymyślił nawet: WROClove.
Czyż to nie urocze?

Dana mi była ta wątpliwa przyjemność...
Ba! Dana mi była kilkukrotnie!

Kilkukrotnie znalazłem się we Wrocławiu.
Za każdym razem przez przypadek.
Za każdym razem było to doświadczenie mało przyjemne i mało zachwycające.
Za każdym razem gdy wracałem, moja twarz wyglądała jak emotikona - ta którą tworzy się z dwukropku, po którym następuje otwarcie nawiasu.

Cóż tam takiego strasznego, zapytacie?
Nie lubię blokowisk.
Nie lubię odwiedzać miejsc, gdzie nie ma czegoś co byłoby... fascynujące.
Nie lubię, gdy nie wiem co jest grane.
...gdy nie wiem co jest grane?

Był ciepły letni wieczór...
Dotarłem do Wrocławia po długiej i męczącej podróży.
Brudny, głodny i spragniony...
Pomyślałem... jak jesteś głodny, to powinieneś coś zjeść.
To chyba nie problem w XXI wieku, w dużym mieście?
Udałem się do rynku. Zabijcie mnie - lubię rynki.
Udaję się do pierwszej lepszej restauracji i słyszę, że niestety, ale już zamykają.
Trudno, skoro tak, to pójdę do następnej.
- Niestety, za chwilę zamykamy - usłyszałem.
Trzecia.
- Dzisiaj nieczynne - zdziwiło mnie to, bo przy stolikach siedzieli ludzie i bawili się w najlepsze.
Czwarta.
- Zapraszam - powiedział kelner i zaprowadził do stolika.
Wreszcie się najem - pomyślałem i wykrakałem.
Można wykrakać w myślach?
Najwidoczniej tak, bo po pięciu minutach podszedł kelner (nie ten co poprzednio).
- Przepraszam, ale tamten pracuje tu od niedawna i nie wiedział... już zamykamy.

Dodać pragnę jedynie, że nie było późno.
Moglibyście pomyśleć, że może byłem ubrany w jakieś łachmany i zwyczajnie nigdzie nie chcieli mnie wpuścić.
Nic bardziej mylnego.
Znaczy... no może... nie pamiętam co miałem na sobie...
Ale! Co chwila mijałem parę starszych ludzi, którzy najwidoczniej wyszli na romantyczną kolację... a wyglądali jak milion dolarów.
Futro z jakiegoś zwierza, złoty zegarek - te sprawy.
Też nigdzie ich nie wpuścili.

Pomyślałem, że może jest jakieś święto, o którym nic nie wiem, albo może mecz jakiś i kibice będą robić burdy, więc wszyscy zamykają lokale... no różne można mieć myśli, prawda?

Albo często odbywają się tam burdy, albo pieniądze śmierdzą właścicielom restauracji.
Gdy byłem tam kolejny raz, było bardzo podobnie.

Miejsca, w których powinniście się znaleźć, odwiedzając Wrocław, podążając moim Dobrym Tropem:

- SkyTower
- ZOO

SkyTower - taki tam wieżowiec. Sklepiki, coś tam, coś tam... taras widokowy.

SkyTower
Widok z tarasu widokowego SkyTower
ZOO - no i to jest miejsce, które jeśli lubicie ogrody zoologiczne, musicie odwiedzić.
Czym się wyróżnia? Afrykarium! Mówi Wam to coś? Mnie nie mówiło nic dopóki nie pojechałem, nie zobaczyłem, nie przeżyłem. Atrakcją główną Afrykarium jest to:

Afrykarium
Tunel. Wchodzicie do niego i przez szybę oglądacie życie morskie. Z prawej, z lewej, nad głową...


Nie sposób nie wspomnieć w tym miejscu o ludziach wyrastających z ziemi oraz o krasnalach.
Wydaje się, że Wrocław pragnie dogonić Kraków, a wręcz go prześcignąć.
No, bo wiecie, Kraków to taka niezaprzeczalna kulturalna stolica Polski.
Ktoś we Wrocławiu pomyślał więc: Jak to tak? Zmienię to.
Oto efekty:

Ludzie wyrastający z chodnika?
Pytanie!
Polecać, żebyście szli i zobaczyli?
Ja poszedłem. Udawałem przez chwilę, że się zachwycam, zrobiłem kilka zdjęć...

Najważniejsze!
Prawie zapomniałem!
Jeślibyście się nudzili we Wrocławiu, a może się tak zdarzyć...
Ktoś to przewidział... i...
W różnych miejscach porzucił biedne, małe krasnoludki.
Waszym zadaniem jest je odnaleźć.

Krasnal
Challenge accepted - nic dodać, nic ująć.

Refleksja:

W jednym z wpisów o Malcie wspominałem, że pewien mieszkaniec tego urodziwego kraju wychwalał Wrocław, jakoby bardzo mu się tu podobało, bo wysokie budynki i piękne kobiety.
No, co do kobiet - pewnie tak, ale to chyba jak w całej Polsce.
Ale, budynki? Wysokie?
To może się podobać... Ale Wrocław? Wysoki SkyTower (kropka)

Różni ludzie, różne myśli, różne pragnienia, różne upodobania.

Zaskoczenia:

Przed wyjazdem myślałem, że skoro WROClove, to pewnie będzie przyjemnie, beztrosko, interesująco.
Pomyliłem się.
To zimne, bezduszne osiedle.

Wskazówki:

- Afrykarium - Wróblewskiego 1-5, (godz.: 9 – 18) (bilet: 30 zł)

- SkyTower – Witta Stwosza, w pobliżu rynku (godz.: 09:00 - 20:30, wjazd co pół godziny) 
(bilet: 10 zł)

I jeszcze mała fotorelacja:

Afrykarium
Ryby z Afrykarium
Podwodny świat Afrykarium
Tunel w Afrykarium
ZOO
W rynku
W rynku
SkyTower
Widok ze SkyTower
Widok ze SkyTower 2
W rynku
Nocne życie Wrocławia
Noc w rynku
Rzeźba ludzi w chodniku


Breslau.


Brak komentarzy :

Prześlij komentarz